RSS
poniedziałek, 23 czerwca 2008
Smutno mi...

Dzis przeczytałam na Twoim Stylu :" Miłośc to chemia? hormonalny haj, który minie po 2 ,3 latach? a może partnerstwo i praca nad związkiem? w co wierzyc i jak kochać?" Świete slowa. jaa kocham, mocno od 13 lat tego samego meżczyznę, od 10 m-cy mojego męża, najwazniejszego faceta w moim zyciu. tak kocham, ze tręsknota zabija, dusi serce, wyciska lzy. Rozlaka od 3 tyg mnie wykończyła. Codzienne sms-y i rozmowy to namaistka. Ja potrzebuje bliskości, codziennego dotyku, bycia razem.

 

Dzis mi smutno. Wczorajsze łzy nie oczyściły duszy, nie ukoily smutku.

 Dzis mi źle, dzis tęsknie jakby mocjej, silniej, bardziej.

Czy miłość to ból?

Nie, ja wiem , że miłośc to radość, piekno, ukojenie. To namietność, pożądanie, bliskość. To dotyk rąk, ust, ciala. To burza z piorunami, dotyk słońca.

20:46, szymanska25
Link Dodaj komentarz »
1 ... 46 , 47 , 48 , 49