RSS
wtorek, 21 października 2014
Jesień

Nie pamiętam kiedy było tak pięknie o tej porze roku. Tak ciepło i słonecznie. Kiedy jesień mieniła się tyloma barwami. Kiedy w domu miałam tle dyń, liści, kasztanów czy wrzosów. Kiedy tak pachniało cynamonem czy jabłkami.

Chłopcy z każdego spaceru przynoszą do domu skarby. Większą ich część zanieśli do przedszkola.

Nigdy nie lubiłam jesieni. Kojarzyła mi się z deszczem, szarugą, zimnem, mgłą. W tym roku widzę ją zupełnie inaczej. Zauważam jej piękno.

Dziś ciesze się z pięknego słońca, które świeci zupełnie inaczej niż w lipcu, zachwycają mnie bordowe liście dzikiego wina, które ozdabiają płoty. Znoszę do domu dynie, które ustawiam w każdym pomieszczeniu. Pokochałam pieczeń z cukinii, namiętnie piekę szarlotkę pachnącą cynamonem, pale świece. Każdego wieczoru palimy w kominku, który tworzy niepowtarzalny klimat. Lubię nawet gdy deszcz bębni o szyby. Gramy wówczas z chłopcami w bierki (ostatni hit) lub kolorujemy czy ćwiczymy szlaczki (są postępy u Filipa).

Lubie te długie wieczory, herbatę z sokiem malinowym czy cytryną, szydełkowanie. To mnie wycisza.

Najbardziej lubię snuć się już po domu od 20 w szlafroku, dzieci szybciej idą spać a ja mam czas dla siebie, dla męża.

 

Czas pędzi jak szalony. Za parę dni Wszystkich Świętych. Na samą myśl, że w tym roku będziemy stali przy grobie Taty chce mi się płakać. O świętach BN nawet nie chce myśleć :( Za miesiąc minie rok od tragicznego wypadku Taty. ROK, tak ROK. 20 listopada ubiegłego roku tata miał wypadek w pracy.... Jego nie ma , a życie leci jak szalone, dzień za dniem a my w tym pędzie jak chomiki w kołowrotku.... może właśnie odejście Taty otworzyły mi oczy na piekno które mnie otacza...sama nie wiem...

18:44, szymanska25
Link Komentarze (8) »
wtorek, 14 października 2014
Studentka

Po 9 latach wracam do nauki

Jutro pierwszy zjazd

Boże daj mi sił (zwłaszcza podczas sesji)

praca, 2 małych dzieci

jak ja dam radę?

ale rok szybko minie prawda?

trzymajcie za mnie kciuki :)

16:16, szymanska25
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 06 października 2014
Ania Przybylska nie zyje :(

Wracam z pracy do domu, dzieci w przedszkolu, odpalam internet, popijam ciepłą herbatę i nagle widzę informacje, ze Ania Przybylska odeszła. Żart myślę, ale każda strona pełna zdjęć i smutnych wieści. Boże.......

Piękna kobieta, młoda, zawsze uśmiechnięta, zwariowana, świetny aktor ale przede wszystkim MATKA !!! Ryczę jakbym straciła bliska osobę...

Jakie to straszne, niesprawiedliwe :( Trójka małych ślicznych dzieci.... dlaczego???

 

 

Spokojnych snów Aniu [*]

16:57, szymanska25
Link Komentarze (9) »