RSS
środa, 16 października 2013

Jesień mamy piękną. Praktycznie każdego dnia jest słonecznie i ciepło. Filip do przedszkola smiga w grubszej bluzie i kamizelce :) fantastycznie, oby tak do nawet końca listopada :P Jak tylko mam czas, po pracy i przedszkolu wpadamy do domu, jemy obiad i biegniemy na spacer. Ostatnio głównie do lasu na grzyby. A grzybki są, oj sa :) Filip biega i krzyczy tu tu są muchololki a Hubcio neeeeeeee tu sią gdzibki :P

 

 

Ostatnio jestem rozchwiana emocjonalnie. Chodzę i buczę jak nie ze szczęścia a to z żalu. Jak pijana. 20 września mijały 3 lata od utraty Adasia. Wczoraj Dzien Dziecka Utraconego. Niby wiem, że tak musiało byc, że mamy Hubcia, ale jak patrze na radosne buźki moich chłopców,  na ich szaleństwa z J to ciągle myślę, jaki byłby Adaś, czy podobny do Filipa, a może do Hubcia. To mnie rozwala totalnie. Ciesze się przeogromnie, że mam 2 wspaniałych, zdrowych i niezwykłych synków. Dziękuję za nich każdego dnia Bogu, ale ten żal i ból jest... Życie :(

 

W pracy OK, ale tez zaczynam trochę przezywać, bo umowę mam do 12 listopada. Ciągle słyszę, że urząd biedny, ze kasy brakuje na wszystko, że cięcia, że .... i martwię się. etat jest niezbędny, bo pracy nawet obecnie za dużo dla nas 3, ale zawsze mogą wziąć kogoś  z urzędu pracy. Trzymajcie proszę kciuki, by mi przedłużyli. Koleżanki z pokoju biegaja do "góry", zachwalają mnie, ale to niestety nie od nich zależy, a szkoda.

 

Pozdrawiam Was Kochani jesiennie, słonecznie i zycze miłego tygodnia

A.

20:44, szymanska25
Link Komentarze (12) »
niedziela, 06 października 2013
BEZDOMNA Katarzyny Michalak

 

Pół nocy wczoraj czytałam, bo nie mogłam się oderwać. Wstrząsająca, poruszyła moje serce, poryczałam się. Mimo, że skończyła sie inaczej niż sobie bym tego życzyła polecam.

 

Miłego wieczoru

A

18:54, szymanska25
Link Komentarze (6) »
środa, 02 października 2013
Nuda

U mnie wieje nudą. Nie pytajcie jak mi z nią dobrze. Mimo, że nigdy nie  lubiłam jesieni, teraz ciesze się, ze nadeszła. Starzeje się ??? chyba tak :)

Nic mnie tak nie uszczęśliwia, jak długie wieczory. Oplątana w koc czy szlafrok czytam lub gapie się w telewizor. Ogień trzaska w kominku, świece miło nastrajają, dzieci wcześniej zasypiają. Nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba :D

Blogi wnętrzarskie, które od roku zawładnęły mną całkowicie inspirują mnie co chwila i jak tylko mam siły i czas dłubię coś na szydełku, szyję, kleję lub maluję. Z każdego spaceru zawsze coś przytargam do domu i aranżuję. 

 

****

Jesień prócz miłych wieczorów ma tez ciemne strony- choroby. Oczywiście nie ominęły i nas. Hubert kaszle i smarczy się strasznie, Filipek tez pociaga nosem :( Faszeruję ich syropami, które sama zrobiłam z sosny czy kwiatu czarnego bzu, inhaluję i liczę, ze obędzie się bez lekarstw.

Póki co broją za 4 , więc jest dobrze :D

 

Pozdrawiam Was ciepło i życzę słodkiej nudy :D

A

 

edit

Wrzucam fotę naszego domu, które obiecałam chyba z miesiąc temu. Przed chwilką cyknełam, więc gorące. Jak widać na poniższym zdjęciu duzo jeszcze pracy przed nami, by wyglądał tak jakbym chciała :)

17:54, szymanska25
Link Komentarze (12) »