RSS
poniedziałek, 29 października 2012
prośba o głosik

Wziełam udział w zabawie foto na stronce weranda.pl i prosze o wsparcie - niestety trzeba być zalogowanym :(

 

http://www.weranda.pl/konkurs?controller=photo&zid=4454

 

z góry dziekuję i pozdrawiam

21:21, szymanska25
Link Komentarze (2) »
piątek, 26 października 2012
zaległe zdjęcia

znalazłam chwilkę, bo śpi mi Hubcio, więc wrzucam zdjęcia mojej radosnej twórczości :)

Nie ma się czym chwalić .... takie  tam dłubanie

 

moje szydełkowanie :)

krzywizny przed praniem i krochmaleniem, ale jest już szt. 25 :)

 

a to odnowiona lampa - pomalowałam na biało stara podstawe i sprezentowałam nowy abażur :)

 

Literki powstały ze styropianu i pomalowane farbą z pigmentem

 

a tu kiczowata plastikowa ramka kupiona w sklepie za 5 zł w nowym białym wdzianku :) będzie chyba w naszej sypialni :)

 

serce z masy plastycznej - kupiłam w sklepie dla plastyków

 

drewniana taca z allegro pomalowana na wzór shabby chic - mam takie 2 dużą i ta małą

 

wianki

 

 

pozdrawiam :*

 

14:44, szymanska25
Link Komentarze (9) »
sobota, 13 października 2012
chwalę się schodami :)

Witam

Jak dziecko w sklepie z cukierkami cieszę, bo od wczoraj mam w domku schody :)

Moje wymarzone :)

zapraszam na bloga budowlanego :)

http://www.domwborowikach.mojabudowa.pl/

 

pozdrawiam i życzę miłego weekendu :*

14:25, szymanska25
Link Komentarze (10) »
niedziela, 07 października 2012
Jestem :)

Jestem, żyje, ale czasu mało mi wiecznie dla siebie.

Jak ząbki dały spokój, to nawiedził naszą rodzine katar, więc wszyscy kichamy, smarkamy i w nocy się męczymy :(

Najgorzej sie ma Hubecio i mój mąż.

Ten mlodszy jakby dzielniej znosi niedogodności :p

 

A ja... a ja nie nadążam za czasem. Gosie ten swój ogon i ciągle mi brakuje do niego.

Dzień krótszy i chlopaki fajnie zasypiają w okolicy 20, ale wówczas ja zabieram się za gotowanie obiadu, ogarniam chałupę lub zastygne przed kompem i nawet nie wiem kiedy i jest juz północ. A rano o 6:30 Hubert już gotowy do zabawy. Mój maluch zakochał się w dreptaniu, więc łapie mnie za kciuki i prowadza. I nie tam gdzie ja chcę, o nie :) sam wybiera kierunek marszu. Często nie może się sam zdecydować i np brzuch idzie w prawo a nogi w lewo :)

Podczas jego drzemki staram się jak mogę zrobić coś, ale często wiele nie mogę zrobić, bo mój syn jest czujny jak ważka :)

 

A ostatnio wieczorem , jak towarzystwo już smacznie śpi ja oddaje się mojej nowej pasji. Maluję wszystko namietnie na biało. Od ramek na zdjęcia po meble, robie wianki z szyszek, kasztanów i kwatów iiiiiiiii  UWAGA UWAGA szydełkuje :p

Chyba się starzeję, ale takie tworzenie tak mnie odpręża i taką przynosi satysfakcje, że mam gdzieś co inni o mnie pomyslą :)

 

Z wieści budowlanych, to czekamy na montaz schodów- w tym tygodniu powinny już być i zamówiłam sobie kuchnię :D Będzie naturalnie biała i stresowałam się jak przed slubem jak wybierałam wzór frontów, uchwyty i zatwierdzałam projekt :p Kuchnia ma byc gotowa na 15 listopada :D Od ponad tygodnia mąz walczy z ocieplaniem chatki z zewnatrz.

Tak więc po malutku zbliżamy się do najbardziej wyczekiwanej godziny zero, czyli przeprowadzki. Te święta już powinniśmy być na swoim :D

23:33, szymanska25
Link Komentarze (11) »