RSS
piątek, 21 września 2012
wieczorna cisza

Siedzę po ciemku w pokoju i chłone ciszę.

Błogo mi :)

 

Ostatnie dni są dla mnie ciężkie. Hubert ząbkuje i płacze niemal bez przerwy. Jestem już bezsilna i bezradna. Boli mnie serce jak widze jego cierpienie, ale i sama mam dośc. Nie mogę nawet wyjśc do łazienki, bo jest awantura :( Noce tez są nieprzespane :/

Filip po przedszkolu zamiast wyciszony jest nakręcony na maxa. Jakby miał śmigło w tyłku. Biega, skacze, gada cały czas. Czasami mam po kokardy :O

 

Więc siedzę i chłonę każdą cichą minutę. Jak mi dobrze :)

 

Chwilo trwaj :D

 

Miłego wieczoru :)

20:36, szymanska25
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 17 września 2012
o moich małych chłopakach

Dzis Hubert kończy 10 miesięcy.

Szok....

Przy dwójce czas szybciej leci. Nawet nie wiem kiedy mój synek tak urósł.

To mały szalony urwis.

Patrzy na starszego brata jak w obrazek i nasladuje Go jak tylko się da. Oczywiście najbardziej radują Go wygłupy Filipa.

Obecnie od tygodnia męczy Go katar i doszły jeszcze ząbki, więc mamy marudząco/uperdliwie/płacząco.

Poza tym Hubcio to moja ukochana pyza, która każdego dnia mnie zaskakuje nowymi umiejętnościami.

Na czworaka zasuwa jak mały motorek, podnosi sie przy czym się tylko da, uwielbia dreptać trzymając się naszych dłoni.

I juz widać, że to będzie spirytusik :p

 

A Filip to już chyba przedszkolak pęłną gębą. Taka jestem z niego dumna :D

W czwartek pani chwaliła Go bardzo, bo juz nie pytał o nas i nie płakał. A w piatek moje dziecko bawiło się pieknie z innymi dziećmi i sam zjadł cały obiad !!! Nie wierzyłam , bo nawet w domu nie chce sam zjeść zupy.

Dzis , po weekendzie nie było płaczu, ładnie się bawił i nie chciał wracac do domu.

Chyba mogę zacząć się cieszyć :D

 

 

i tylko czasami jest mi smutno, ze te moje robaczki tak szybko rosną ....

 

 

17:49, szymanska25
Link Komentarze (6) »
czwartek, 13 września 2012
Przedszkole cd

Przedszkole, przedszkole - to nasz ostatnio temat nr 1

Zyjemy przedszkolem, przeżywamy.

 

Tamten cały tydzień "chodziłam " z Filipkiem do przedszkola na 3.5 godziny

Pomagałam mu oswoić się z salą, panią, dziećmi

Na poczatku trzymał się mnie kurczowo, ale już w czwartek było fajnie, bawił się z dziećmi, uczestniczył w zabawach

W piątek nawet śmiem stwierdzic, że się rozbrykał i łobuzował

 

Od tego tygodnia zostaje sam.

Podjęlismy decyzję, że ten tydzień ma zostawać sam i zoabaczymy. Jesli będzie cały czas płakał - rezygnujemy z przedszkola.

 

W poniedziałek odprowadzilismy Go cała rodziną. Ja , tatus i Hubcio.

Powiedzielismy mu, że zostawiamy Go z pania i dziećmi i wrócimy po niego jak będzie obiadek.

Płakał.

We wtorek do przedszkola pojechał z tatusiem i musze Wam powiedzieć, że rozstanie odbyło się bez płaczu. Podczas 3,5 godzinnego pobytu plakal podobno ok 20 min.

Środa i dzisiejszy dzień już duzo lepiej. Z każdym dnie płaczy mniej :D Tatuś odprowadza Go do przedszkola.

Zawsze przed obiadem juz jestem po niego, bo nie chce sam jeść. Czeka...

Pani uspokaja i mówi, że Filip juz zaczyna bawić się z dziećmi, słucha, zaczyna tez uczestniczyć w zabawach organizowanych przez nią. Jest duzy postep.

Najbardziej cieszy mnie to, że każdego dnia chętnie idzie do przedszkola, nie ma w domu fochów.

Nie chcę się jeszcze cieszyć, ale jestem dobrej mysli.

Póki co nie rezygnujemy z przedszkola.

23:27, szymanska25
Link Komentarze (8) »
środa, 05 września 2012
3 dzień w przedszkolu

Rano Filip nawet nie chciał słyszec o przedszkolu.

Ale piosenkami i rymowankami jakoś Go rozkręciłam i zachęciłam.

W samochodzie już mi wtórował i śpiewał, że jedzie do przedszkola i dzieci.

Bez oporów zmienił obuwie i pomaszerował do sali.

Od 8:30 do 12 byłam z nim w sali.

Wyszłam tylko do wc, ale już przerazony pytał gdzie jestem, ALE NIE PŁAKAŁ !!!!

Jednak podczas tych 3,5 godz. z 5 razy pytał kiedy wracamy do domu.

 

Obyło sie bez 1 łzy. Bawił sie ładnie, uczestniczył w zabawach.

Ale wieczorem juz w domu, gdy odprowadzałam koleżankę do auta Filip zrobił mega awanturę :(

W naszym domu, był z moja mamą i wył, az obudził Huberta.

Uraz ????

 

 

21:18, szymanska25
Link Komentarze (8) »
wtorek, 04 września 2012
przedszkolny dramat

Wczoraj zaczęło sie pięknie, a dziś ....

 

Dziś Filip nie chciał nie puścić do domu :(

Strasznie płakał

Wyszłam, mimo jego sprzeciwu

Rozpaczał przez kolejne 30 min tak strasznie, ze zostałam poproszona do sali

kolejne 2 próby wyjścia z sali, były poodbne

 

Filip nie chce się dac zabawić, zagadać.

Płacze nieprzerwalnie, wolając mnie

Woła co 5 min do toalety

 

:(

 

Nie chcę by przedszkole kojarzyło się mu źle

Miało byc dla niego świetna przygodą i miejscem zabawy

Przez ten tydzień będe z nim cały czas, niech sie oswoi z miejscem, z paniami, z dziecmi

iiiiii zobaczymy....

 

Jest mi strasznie źle, zarzucam sobie, że wychowalam mamisynka

moze jestem nadopiekuńcza ???

może winą jest to, ze on tylko pare razy został z moja mamą a tak ciagle z nami ????

 

sama nie wiem :(

czuje się okropnie, serce mnie boli jak słysze Jego rozpacz

ze stresu wszystko mnie boli :(

 

 

za szybko się cieszyłam :(

19:38, szymanska25
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 03 września 2012
Pierwszy dzień w przedszkolu

Pierwszy dzien w przedszkolu za nami.

Ja od rana w stresie. Gdy odprowadzałam mojego Krasnala do sali gula ze wzruszenia rosła.

Filip w podskokach wszedł do sali, rozejrzał się i mnie wygonił do domu.

Powiedział : idz mamusiu, idz.

Pani pokazuje mi wzrokiem drzwi

Ja w szoku.

 

3 godziny siedziałam w domu ja na szpilkach :(

Hubcio spał, w domu grobowa cisza.

By nie myśleć złapałam mopa.

 

Niestety bez łez jednak się nie obyło.

Filip po pierszej godzinie zaczął o nas pytać i płakał.

Jak weszłam po niego na salę, wlepił się we mnie mocno.

Jednak jestem dobrej myśli, bo na pytanie : jak było w przedszkolu? i czy jutro też pójdzie ?

odpowiada tak, bo było fajnie

 

a ja

a ja mam dziś globusa - z emocji :)

 

pozdrawiam

14:32, szymanska25
Link Komentarze (8) »