RSS
piątek, 30 września 2011
Słomiana wdowa

Tatuś/mąż wczoraj wyjechał :( zostaliśmy znów sami z Filipkiem. Wczorajszy wieczór był taki smutny. Filip padł o 20:30 a ja przed komputerem, bo nawet na czytaniu skupić się nie mogłam.Nie lubie pierwszych 2 dni po wyjeździe J. Potem wpadam w swój rytm i jest OK, czas mi nawet szybko mija, bo albo Filip albo obowiązki domowe (obiad, pranie, sprzątanie...).

 

Z dobrych, a może i nie dobrych nowin to dostaliśmy kredyt na wykończenie domu. Super, bo jest za co wykańczać, ale te raty :o

Zdecydowaliśmy się na 20 lat. Mam nadzieję, że nic nam nie pokrzyżuje zycia i będziemy mieli co miesiąc na niemałą ratę. Boziu 20 lat ........ straszne to

 

Pogoda wspaniała, letnia, więc zyczę Wam miłego i długiego weekendu :D

 

 

16:06, szymanska25
Link Komentarze (9) »
niedziela, 25 września 2011
przeprowadzka Filipa

Mąz wytapetował Filipowi sasiadujący, mały pokój i dzis odbyła się przeprowadzka. Filip zachwycony:D

Biegał ze swoimi zabawkami i układał na regale. Przenieśliśmy również łóżeczko, bo planuje by chłopcy od samego początku spali razem - zobaczymy jak wyjdzie w praniu.

Najbardziej obawiałam się wieczoru i zasypiania, ale Filip wzioł swojego misia, dał nam całusa i poszedł spac do siebie. A ja??? a ja siedzie i popłakuje, ze mam takiego duzego i dzielnego synka. Na wszelki wypadek włączyłam nianię. Tak wiem przesadzam.... ale to dla mnie trudne.

 

dziecko mi rosnie :)

 

21:13, szymanska25
Link Komentarze (12) »
piątek, 23 września 2011
żylaki

dorobiałam sie w tej ciąży okropnych dwóch wielkich pajączków na lewym udzie a teraz widzę, ze to nie koniec :( chyba będzie pod kolanem zylak :(

wyglada to strasznie :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

 

wyc mi się chce :(((((((((((((((((((((((((((((((

21:17, szymanska25
Link Komentarze (10) »
wtorek, 20 września 2011
rok

Dziś mija rok jak Cię nie ma z nami nasz Kochany Synku :(

 

Tęsknimy...

 

[*]

14:37, szymanska25
Link Komentarze (38) »
środa, 14 września 2011
zardzewiałam

Przeczytałam wpis Tymisiowej o wypadach na fitness i zatęskniłam za dawnymi czasami. Przed Filipem biegałam na aerobik  5 razy w tygodniu i byłam pełna energii mimo, że wstawałam do pracy o 4. W ciązy z Filipem lekarz zabronił mi gimnastyki, bo to zagrażało małemu. Po porodzie nie było mi w głowie bieganie na zajęcia, poza tym znów wrociłam do pracy i dziecko było ważniejsze. W ciązy z Adasiem poćwiczyłam parę razy z płytka dla przyszłych mam, ale po jednym takim seansie dnia następnego trafiłam z poronieniem do szpitala. A teraz ... a teraz mam mega wielki brzuch, czuję sie jak zardzewiala zbroja rycerza i tak bym poszła na grupowe zajęcia dla ciężarówek. Ale takich u mnie na wsi nie ma :(

Złapałam znów płytkę z ćwiczeniami, ale moje dvd odmówiło odczytania płytki a w laptopie mały monitor... pech...

Rozwalilam moje dupsko na dywanie. Poprzeciągałam się troche, powiginalam i wpadłam w "depresję". Czuję się jak stary ramol :( spacery czy "bieganie" za Filipem to pryszcz na dupie.

Kopnijcie mnie w 4 litery bym wzieła się za siebie no :(

16:02, szymanska25
Link Komentarze (16) »
wtorek, 13 września 2011
żyję

Żyje, ale i weny i sił brak.

Ja robie się coraz wieksza i ślimacza

Filip z każdym dniem bardziej rozbrykany i energii ma za 3

 

Jednym słowem czuję, że żyje zwłaszcza wieczorem, gdy nogi z tyłka wyłażą a krzyż trzeszczy jak stare rota od stodoły.

 

 

 

opłaciłam sterte rachunków, jest mi słabo, bo kupe kasy poleciało :p więc pora spać :)

dobrej nocy

 

 

 

22:30, szymanska25
Link Komentarze (8) »
piątek, 09 września 2011
4 rocznica slubu

Wczoraj minęło 4 lata od tego niesamowitego, magicznego i wspaniałego dnia. CZTERY !!!

 

 

/tak było 4 lata temu /

 

 

Mój małżonek zrobił mi ogromną niespodziankę i "wpadł" do domu na 3 dni, więc mieliśmy szansę na małe świętowanie ;)

Dzis wyjechał :(

 

 

A tak poza tym to zamowiliśmy okna i po 15 wrzesnia montaż :D

nasz domek będzie zamkniety :D

 

13:40, szymanska25
Link Komentarze (20) »