RSS
niedziela, 31 sierpnia 2014
Mój mały przedszkolak

Jutro mój mały synek idzie pierwszy dzień do przedszkola. i co? i matka w stresie. Przed oczami mam pierwszy tydzień Filipa, ryk, nerwy. Proszę po cichu Boga, b tym razem było mniej tych łez, bo serce mi trzaśnie.

Ubrania przygotowane, wyprawka również. Jeszcze dziś leciałam do pepco po dodatkowe 5 par majteczek, bo w worek przedszkolny wcisnęłam 2 pary na wszelki wypadek. Pościel na leżakowanie gotowe, kapciochy już w worku.

Filip to stary przedszkolak, jestem o niego spokojna- zwłaszcza, że prawie cale wakacje uczęszczał. Juz nawet nie może się doczekać :) Hubert zresztą tez, idąc za przykładem brata mówi, że chce do przedszkola. Oby tak było.

 

2 tyg urlopu za nami. Mąż jutro idzie do pracy. Plan na 80% wykonany. Ciężko pracowaliśmy, sporo spraw załatwiliśmy, lista pięknie odhaczona :) Żałuję jednak, że zabrakło nam kasy na jakiś choć weekendowy wyjazd. No cóż może w przyszłym roku. Całe szczęście mamy morze pod nosem, masę atrakcji w czasie lata- dzieci nie ucierpiały.

Trzymajcie za mnie i Hubcia kciuki w tym tygodniu. Mam jeszcze tydzień wolnego w związku z Jego pójściem do przedszkola, chcę być pod ręką, na każde zawołanie. Meliskę sobie zakupię i będę dzielna :)

 

Ściskam jeszcze wakacyjnie

A.

 

15:44, szymanska25
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
rozpoczęłam urlop

... i weekend długi na luzie spędziłam. Plaża, rowery, grill, basen, wycieczka do parku dinozaurów, zakupy, spotkanie ze znajomymi. A dziś poniedziałek i cały dzień widzę uciekające minuty, godziny na zegarze. Staram się łapać każdą chwilę, a ucieka mi przez palce. Wstałam o 7:30. Od 8:20 pracowałam już w ogrodzie, potem zakupy związane ze stawianiem płotu, potem obiad i już 18. Usiadłam dosłownie na chwile i już 19. Poniedziałek zaraz za mną. Czas zwariował, oszalał a ja wraz z nim.

Pogoda nie rozpieszcza. Zrobiło sie okropnie zimno i deszczowo. Plany związane z leżeniem na plaży odchodzi w zapomnienie. Nawet na spacer nie mamy ochoty, bo łeb urywa, piachem po oczach sypie. Mało wakacyjnie, powiedziałabym raczej jesiennie sie zrobiło...

Jestem dzis okropnie spięta i nerwowa. ehhhh

18:58, szymanska25
Link Komentarze (6) »
sobota, 09 sierpnia 2014
...

Zbliża się połowa sierpnia. Za tydzień rozpoczynam 3 tyg urlop. Aleeeeeeeeeeeee się cieszę :) Nigdzie nie wybywamy, ale mam nadzieje pogoda pozwoli nam na plazowanie :) Mąż tez ma w tym samym czasie urlop co ja, więc czas wynagrodzic dzieciom wakacje w przedszkolu.

 

W planach mamy oczywiście prace i to nie małą - ogrodzenie. Nasz płot to prowizorka, która już straszy. Zobaczymy czy podołamy :O

 

Obecnie niestety u nas na tapecie zatrucie pokarmowe. Ja juz po, obecnie cierpi małż :/ Oby dzieci ominęło. Faszeruję je jak się da osłonówkami (oczywiście podstępem, bo pić nie chcą). Koszmarna przypadłość. Wymęczyła mnie okropnie, mąż wygląda jak nieszczęście. Biedak :(

 

Pozdrawiam sierpniowo i przed urlopowo :)

A.

 

17:13, szymanska25
Link Komentarze (4) »