RSS
środa, 29 sierpnia 2012
wrzesniowo wrzosowo

Idzie jesień ku mojej rozpaczy. Nie lubię jesieni, zwłaszcza tej deszczowej, szarej, mglistej, zimnej :( Najbardziej jednak nie lubie tego przejścia z ciepłych i pachnących latem dni do coraz krótszych i zimnych. Wieczorami juz czuć, że lato to przeszłość ...

Dni już krótsze, wieczory chłodne, noce wręcz zimne ...

Jedyny plus tej pory roku to wrzosy. Kocham je. Sa wdzieczne, piekne i niezwykle dekoracyjne. Juz napadłam las i dekoruję dom, by cieszyły oko. W tym roku, po raz setny chyba znów zasadziłam leśny wrzos w ogrodzie, może tym razem sie przyjmie :p

 

Wrzesień, w tym roku to dla nas wielki przełom. Filip idzie do przedszkola. Oswojony z tematem, każdego dnia pyta, czy dzis juz idzie do dzieci do szkoły, a ja troszke przezywam, jak to moje dziecko "przeżyje" . Do tej pory zawsze zostawal pod opieka babć a tu nagle rodzice zostawią Go na parę godzin z obcą pania, w obcym miejscu. Mam nadzieję, że nie będzie dramatu. Adaptacja była, ale w innym składzie dzieci i pań opiekunek :(

Trzymajcie za nas kciuki w poniedziałek - prosze :D

 

Pozdrawiam :*

 

ps. oczywiście w domku naszym praca wre - zapraszam http://www.domwborowikach.mojabudowa.pl/

 

22:51, szymanska25
Link Komentarze (12) »
wtorek, 28 sierpnia 2012
niespodzianka :D
  • Nie uwierzycie co mnie przed chwilą spotkało, aż mi sie ręce jeszcze trzęsą

  • Jacek na budowie

  • dzwoni, ze podjechał kurier z wielka paczką a w niej pralka

  • chciał pogonic chłopa, bo pralki nie kupowalismy

  • a on, ze pralka zaplacona i kazano dostarczyc na ten adres dla mnie

  • dzwoni i pyta a ja oczy robie

  • mówię nic nie kupowałam

  • pogoń gościa

  • facet pyta czy przesyłke ma w takim razie przewieść na nasz obecny adres

  • i mnie nagle oświeciło, że dzwoniła moja cicocia dzis i tak dziwnie pytała o nasze dzis plany gdzie bedziemy czy w domu czy na budowie

  • dzwonie do niej i pytam a ona udaje greka i nagle pyta a podoba ci się pralka

  • no pękłam

  • beczalam jak bóbr

  • taka niespodzianka

  • szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk

  • nie pytajcie jak jestem szczęsliwa grin

  • piekna praleczka boscha grin

  • cuda sie jednak zdarzają grin grin grin:D



18:22, szymanska25
Link Komentarze (12) »
środa, 08 sierpnia 2012
DÓŁ

Piszę mało, wiem o tym :(

Udzielam sie też mało,przepraszam :(

Ale dziś musze napisać , bo się uduszę :(

Musze popłakać, musze sie pożalić :(

 

Nie wiem czy to pogoda, czy zmęczenie materiału, ale czuje się nieszczęśliwa :(

Jestem uwięziona w domu, bo co 15 min pada, a poza tym dom pełen turystów a my nie mamy zamkniętej naszej kondygnacji, więc  siedze przy chałupie jak pies uwiązany przy budzie.

Jestem tym umęczona :(

Mama, która jako jedyna mogłaby mnie czasem podmienić, jest albo w pracy, albo z dzieciakami siostry...

Mężowi nie mam sumienia płakać i się żalić, bo on też wiecznie sam na budowie, nie ma kto mu pomóc :( A teraz kafelkuje górną łazienkę już z 3 dzień i klnie, bo ma pełno skosów, docinek itd. Nie mam nawet kiedy iśc do niego i pomóc. Dolna łazienka czeka na mycie, ściany na malowanie... ehhhhhhh

Hubert z chwila skończenia 8 miesiąca stał się marudny, upierdliwy. Chce tylko na raczki. Jak Go posadzę na podłodze po paru minutach jest krzyk. W nocy budzi się z 20 razy. Są chwile, że jestem bliska płaczu.

Poza tym ta pogoda :/ co 15 min pada :( szału idzie dostać. latam z praniem jak kot z pęcherzem :o

 

przytulcie mnie dzisiaj proszę :(

 

ps zapraszam do bloga budowlanego, gdzie widać nasze - przepraszam męża wypociny http://www.domwborowikach.mojabudowa.pl/

13:35, szymanska25
Link Komentarze (18) »