RSS
środa, 31 sierpnia 2011
odsmoczkowani

Od 3 dni Filip ani razu nie zapytał o smoczka. Zasypia ładnie, nie budzi sie w nocy i podczas popołudniowych drzemek :) Uważam, że smoczek to przeszłość. Zaczynam sie cieszyc z pierwszego sukcesu :D

Teraz przed nami kolejna wojna- nocnik ! Tu bedzie gorzej....

Zakupiłam juz 20 par majtek i czekam na moment. Liczę, ze nadejdzie sam, tak jak w przypadku smoka.

Przyznaję się bez bicia, że podchodze do tego jak pies do jeża......

Filip nie mówi za duzo, więc nie wiem jak mi da znać, że chce siku??? na plazy sikał gdzie popadło i nie robiło to na nim żadnego wrażenia ....

No nic jakoś to będzie :p teraz swiętuje wygraną z dydusiem :)

22:40, szymanska25
Link Komentarze (15) »
wtorek, 30 sierpnia 2011
sierpień

Leci ten czas, a zwłaszcza teraz latem jak szalony. Zaraz wrzesień a z nim jesień. W sierpniu na 2 tyg wpadł do domu jak po ogień tatus/mąż. Pogoda była wspaniała, więc w domu tylko spaliśmy. Organizowalismy sobie czas, by każdy był zadowolony. Mi najbardziej pasowało plażowanie, bo chłopaki bawili się w piachu a ja w roli foczki pstyrkalam fotki z ręcznika. Ale mi było dobrze. Leżalam, grzałam boczki, czytałam i tylko wołałam na posiłek :)

 

 

Byliśmy również w mini zoo, gdzie Filipa zafascynował osiołek i dużym zoo (tu królował tygrys, bo w gdańskim zoo nie ma lwa), ale zdjęć mamy mało, bo nasz syn to ostatnio struś pędziwiatr. On nie chodzi on biega z szybkościa światła :)

 

 

Dużo spacerowaliśmy po lesie, bywalismy na placu zabaw. Największym wydarzeniem jednak dla Filipa była wyprawa kolejka wąskotorową na prawy brzeg Wisły. Owa kolejka kursuje u nas tylko w okresie letnim, gdyz nie ma okien. Moje dziecko było nieszczęsliwe, jak musiało wysiadać. Nawet jak zasypial mówił ciuch ciuch ciuch :D

 

Teraz znów jesteśmy sami. Nie chce byc gorsza od tatusia, więc dziś zabrałam syna na basen :) teraz smacznie śpi :) i UWAGA UWAGA 2 dzien bez smoczka :D

 

16:39, szymanska25
Link Komentarze (12) »
wtorek, 23 sierpnia 2011
Na 100% drugi chłopak

Od wczoraj już nie mamy złudzeń. Będzie 2 chłopak.  Chował te klejnociki uparcie, ale pani dr była sprytniejsza :) dopatrzyła się skarbów :)

Pojechałam wczoraj do szpitala, bo od 3 tyg strasznie boli mnie zwłaszcza po nocy spojenie łonowe. Mój ginekolog prowadzący powiedział, że to przez ucisk główki, ale w internecie naczytałam się strasznych rzeczy (tak wiem, wiem nie powinnam ) i wolałam to skonsultowac z innym lekarzem. Trafłam do samej pani dr ordynator. Bardzo miła i mądra lekarka Niezwykle szczególowo i precyzyjnie opisywała wszystko co widziała na USG, pytała kiedy i jak boli, pomacała, zbadała, popukała i uspokoiła. Spojenie łonowe całe i zdrowe- nie grozi mi zwapnienie czy rozczep, o którym sie naczytałam. No i podejrzelismy dokładnie maluszka. Chłop jak dąb. Waży 804 gramy, był podczas badania zdecydowanie znudzony, bo ziewał jak tygrysek :)

 

A ja ... jestem uspokojona- co jest chyba najwazniejsze i szczęsliwa, że synek rosnie i rozwija sie książkowo. No cóż różowe sukieneczki, buciki z kokardkami i spineczki nie są nam pisane :) Bedzie w domu 2 łobuziaków.

 



16:25, szymanska25
Link Komentarze (32) »
sobota, 20 sierpnia 2011
ktos podmienił mi syna

Od dwóch dni nie poznaje mojego syna. Piszczy, płacze, jęczy, budzi się w nocy, fika... ja wymiękam :(

Bogu dzięki jest w tez od paru dni mąz, bo juz dawno sprzedałam bym gada cyganom :O

Czy to jest bunt dwulatka czy zwykłe fochy ???

 

23:08, szymanska25
Link Komentarze (10) »
niedziela, 14 sierpnia 2011
okropne samopoczucie

Nie wiem co mi jest, ale od 2 dni ledwo żyję. Mam wrażenie, że mi za duszno, ciężko mi się oddycha. Nie mam na nic siły, tak jakby ktoś wyłączył mi zasilanie. Poza tym mam znów straszne mdłości, doszły wymioty. Czuje się tak jak w pierwszych tygodniach ciąży :(

MASAKRA !!!

Mam zapachowstręt, wydaje mi się, że wszystko jest za słodkie ...

Miałam badanie z obciązeniem glukozy i wynik rewelacyjny. Ale za to mam ciut gorsze wyniki morfologii.

 

A Filip jak na zlośc ma powera na maxa :o

Bogu dzięki w domu mama i siostra, bo inaczej bym zeszła :(

 

15:35, szymanska25
Link Komentarze (11) »
piątek, 05 sierpnia 2011
przywileje ciężarnej

Tak mnie ostatnio naszło na przemyślenia odnośnie mojej ciąży. I tak się zastanawiałam czy w ciągu tych 5 miesięcy spotkałam się z lżejszym traktowaniem, m.in. w sklepie czy w innym miejscu publicznym. I tak z przykrością muszę stwierdzić, że tak słabo z tym było…

Wczoraj np wstałam w gigantycznej kolejce w supersamie i nikt mi nie ustapił. Kwitłam z wózkiem, w którym było może 10 produktów chyba z 20 min nim dotarlam do kasy. Nie domagałam się przepuszczenia, ale byłoby mi miło gdyby ktoś takowe zaoferował.

Najgorzej jest chyba w przychodni. Zdaża mi się nieraz czekac do labolatorium godzinę. Nikt mi nigdy nie zaproponował, bym weszła bez kolejki. Poza tym śmiem twierdzić, że starsze panie, by mnie zżarły :(

A i jeszcze jedna sytuacja- kolejka do toalety w centrum handlowym. Przebierałam nogami i juz oczami wyobraźni widziałam siebie sikającą do kosza/umywalki. Nikt mi nie ustapił, choc widać było, że cierpie katusze :o

Nie jeżdżę komunikacją miejską więc ciężko mi powiedzieć czy i tu bym się spotkała z uprzejmością ludzką (mam to szczęście, że jak na razie sama się wożę), ale z tego co dowiaduję się od koleżanek będących w ciąży to tak średnio w Polsce z tą uprzejmością. Sa przecież miejsca dla osób uprzywilejowanych, m.in. dla kobiet w ciąży czy też dla niepełnosprawnych. W większości zajmuja je zwykli ludzie, przeważnie dziadki, którzy się burzą jak osoba, której się należy pierwszeństwo “pcha” się przed szereg, bo przecież oni biedni starzy, schorowani a stoją  a tu taka młoda paniusia się pcha. Ja wiem, że ciąża to nie choroba, ale są różne sytuacje, kobieta może poczuć się gorzej prawda????

Smutne to..... i chyba zacznę się "domagać" przepuszczenia.



14:42, szymanska25
Link Komentarze (21) »
środa, 03 sierpnia 2011
Lenistwo

Ogarnęło mnie lenistwo blogowe :(

Pogoda zrobiła sie wspaniała, więc całe dnie spędzamy na ogrodzie. Wieczorem jesteśmy tak padnięci, że padamy jak kawki :D

Tatuś/mąż walczy na naszej budowie a my kierownicy budowy, chodzimy i sprawdzamy jak mu praca idzie :)

Poza tym prócz tego, że jesteśmy,a raczej Filip pożarci przez komary, czujemy się cudnie. Śladu po upadku juz nie ma :) za to jest mega strup ma łokciu :) jak chłopak to chłopak :)

 

A maluszek fika na całego, więc ja obecnie najwięcej czasu spędzam w WC, bo mam ogromne parcie na pęcherz :)

 

Ciumaki posyłam wielkie :)

14:32, szymanska25
Link Komentarze (7) »