RSS
czwartek, 27 sierpnia 2009
Serca ma jak dzwon

To wczoraj usłyszałam od lekarza. Niby spokojna, niby intuicja podpowiadala mi, że jest ok, ale szłam na badanie jak na skazanie. Stresa załapałam jak nie wiem co i o mało przysłowiowej sraczki nie dostałam z tego wszystkiego. Dzieki Bogu badanie było na 8:40, bo inaczej zeszłabym z tego świata.

 

Lekarz oglądał to biące kochane serduszko z każdej strony. Długo milczał aż usłyszałam, że on tu niczego nie widzi, jest wszytsko książkowo. Na koniec dodał: "serce ma jak dzwon to Pani maleństwo" a ze mnie uszło powietrze i sie pobeczałam z tego wszystkiego :p Lekarz spojrzał na mnie, pokiwał głową i kazał iśc na babskie zakupy :)))))))))))))))) powiedział nawet , w jaki sklepie są fajne wyprzedaże. Uchachana juz byłam na całego. Poszłam a jakże i zakupiłam sobie m. in  strój kąpielowy za 8 zł!!!!!!!!!!!!

 

Potem wizyta u mojej pani dr. Była miła i poswięciła mi sporo czasu, jakby czuła, że mam jest za złe 2 oststnie wizyty. Pytała o wszystko, wnikliwie oglądała ostatnie wyniki. Byłam w szoku. Ze zwolnieniem następnie pognałam do pracy mojej. Nie widziałam ludzisk ze 3 m-ce więc nagadać sie nie mogłam. Wyszłam jak na skrzydłach, bo tylu komplementów to juz wieki nie słyszałam :D jestem próżna wiem, ale czyba czasem można :D Do domu zawitałam obładowana siatami, zmeczona, spocona i dziękowalam Bogu, że mieszkam na wsi. Miasto w wakacje jest koszamrem. Duchota, hałas, spaliny, tłum ludzi. OKROPNOŚĆ!!!

 

Kochane dziekuję za kciuki i ciepłe slowa.

19:47, szymanska25
Link Komentarze (8) »
wtorek, 25 sierpnia 2009
jakoś leci

Dzień za dniem. Pogoda cudowna, więc i moje samopoczucie w normie. W sobotę mój mąż porwał mnie do kina a potem na długi spacer po gdańskiej starówce. Było bardzo romantycznie i tego było mi trzeba. Wyrwałam się z domu od szmaty i mopa :D i czułam sie jak turystka. Film polski, lekki, typowo babski. Polecam tak dla relaksu. Poza tym cały dzień spedzony w towarzystwie mego Miśka też pozytywnie mnie naładowało. Począwszy od całuska na dzień dobry, po wygłupy w łózku i wspólne sniadanko.

 

Niedziela to cały dzień plażowanie. Pożegnalismy ostatnich turystów / ja z wielka juz ulgą, bo miałam juz dośc zmiany pościeli, latania z mopem itd/ i fruuuuuu na plażę. Zabrałam opasłe tomisko, kapelusz i było mi dobrze jak w niebie. O 16 podreptalismy do domu i zjedlismy grillowane przeysmaki. Ale co dobre szybko sie kończy :) ale dziś już wtorek do soboty zostało 4 dni. Doczekać sie nie mogę :DDDD

 

Poza tym czujemy sie z Maluszkiem znakomicie. W ciągu dnia wszystko bez problemu, gorzej nocą. Źle sypiam, latam do kibelka z 5 razy, ciagle mi gorąco. Zasypiam tak mocno dopiero ok. 6 rano i spałabym do 12. Wkurza mnie to okropnie i zwlekam sie każdego dnia z wyra o 8 z nadzieja, że niewyspana odrobie zaległości w nocy. często spotyka mnie mega rozczarowanie.

 

Jutro wizyta u 2 lekarzy. Pierwsze to echo serca mojej Drobinki. Mam stresa małego, ale ogromnie wierzę, że wszystko bedzie ok. Mały rozpycha sie i wierci niemiłosiernie. Widać, że miejsca mu mało. A ja sie modle, by mi brzuch nie pękł :D ale uwielbiam te Jego kokoszenie.

Druga wizyta u mojej pani doktor. Praktycznie ide tylko z wynikami i po zwolnienie. Zapewne cała wizyta bedzie trwała nie więcej niz 10 min. Ostatnio podpada mi moja pani dr. Jest jakas zakręcona, jakby ciągle sie spieszyła. bardzo mi to przeszkadza. Zmieniac juz nie chce lekarza, ale gdybym była  4-5 m-cu zrobiłabym to bez zastanowienia. Podobno rozwiodła się jakis czas temu. Może dlatego ??? Wyglada nawet gorzej- nie wiem.

A dzis odbieram moje kolejne wyniki z toxo, bo czeka mnie kolejna wizyta u specjalisty. Mam nadzieję, że juz nie da mi antybiotyków.... i jak widzicie moje kochane jakoś leci dzień za dniem. Życzę Wam miłych i jak najdłużej ciepłych, letnich dni.

08:33, szymanska25
Link Komentarze (8) »
piątek, 14 sierpnia 2009
tak mi smutno tak mi żle

Od paru dni... chodze i chlipię. Łzy same kapią. Zganiam to na hormony. Czuje się źle, jest mi smutno, mam wrażenie, że jestem brzudka, stara, zrzędliwa...

Więcej nie piszę, bo i Wam humor odbiorę.

Miłego weekendu!

11:24, szymanska25
Link Komentarze (11) »
piątek, 07 sierpnia 2009
zasmarkana

Nic dodać nic ująć. Cieknie mi z nosa, oczy mam jak żaba. Sapie, dycham, smarkam, kicham. Koszmar! Upał a ja zasmarkana. Przez te przeziębienie jestem 2 razy słabsza. Poce się jak mysza. a wyblądam.... jak dupa za krzaka. Cos okropnego. :/ Nie posyłam więc wam moje drogie ani uścisków, ani buziaków, a jedynie gorące pozdrowienia. pa

07:49, szymanska25
Link Komentarze (11) »