RSS
wtorek, 29 lipca 2014
szkolenie

Jutro rano wyruszam do Łodzi. Na szkolenie. Nie będzie mnie raptem 2 dni (czyli 1 noc). Cieszę się bardzo, ale... już zastanawiam się jak moje chłopaki dadzą sobie radę beze mnie. Wiem, że nie będą głodni ( obiad na 2 dni w lodówce, tel do pizzeri na tablicy, barów z obiadami u nas teraz pod dostatniem), ale czy tęsknic nie będą ? jak ja przezyje te 2 dni bez ich głosiku, szczebiotu, pytań, uścisków ???? no jak???? Tylko raz zostawiłam Filipka jak rodziłam Huberta, ich obu nigdy. buuuuuuuuuuuu już tęsknię :(

19:03, szymanska25
Link Komentarze (5) »
sobota, 12 lipca 2014
lipcowy deszcz

Spokojna deszczowa sobota :) Tego było mi trzeba...

Po prawie 2 tygodniowym upale bez kropli deszczu , nie tylko mój ogród zaczął wyglądać żałośnie. Upał wymęczył nas bardzo.

Dziś mój mąż kończy 35 lat. W piekarniku siedzi Pavlova. Robię ja po raz pierwszy i liczę , że mi wyjdzie i będzie smakować :)

Lato to dla nas maraton. Szczerze co roku co raz mniej lubie ten okres. Tłum ludzi, skwar, korki, kolejki w sklepach, ceny zaporowe, w pracy szaleństwo, wczasowicze i dodatkowa praca u mamy w domu . To nie jest łatwy czas. Czas pędzi wówczas jak szalony, jest czerwiec a potem nagle wrzesień :o dla mnie maj mógłby trwać pół roku :p

 

W pracy szykuje się ogrom zmian. Odchodzi z mojego działu kierownik. Moja koleżanka zajmuje jej miejsce, ja koleżanki. Czekaja mnie od września studia podyplomowe, dużo nauki, stres, ale i szansa na awans :) Czas jednak pokaże co z tego wyjdzie. Jestem trochę przestraszona, bo odpowiedzialność przeogromna, ale i podekscytowana. Trzykajcie kciuki bym podołała !

 

pozdrawiam Was w ten spokojny i chłodny dzień i zycze wspaniałych wakacji :)

A.

11:10, szymanska25
Link Komentarze (11) »