RSS
wtorek, 26 lipca 2011
LIMO

Filip od paru tygodni bardzo sprawnie radzi sobie na schodach. Asekuruję Go, ale nie potrzebuje mojej pomocy. Trochę na czworaka, troche jak stary, ale włazi i złazi sam. W domu mamy do pokonania 16 schodów a na ogrodzie są 2 miejsca gdzie jest po 3 schodki. Te ogrodowe ma opanowane do perfekcji. Ale nie dziś ...

Biegał po ogrodzie i nagle słysze za plecami płacz. Był 0,5 m ode mnie. Leciał na głowę :( straszne, nawet nie zdążyłam zareagować :((((((

 

Przy oku zdarte a pod okiem będzie boskie limo. cały policzek podrapany i czerwony. Jaka ze mnie matka???? sraka :(

Bogu dzieki schody nie wysokie...

To nasz pierwszy "wypadek" i nie ostatni jak sądzę. Filip był dzielny i ryczał tylko przy polewaniu wodą utleniona. Mój duży synek.

 

23:03, szymanska25
Link Komentarze (20) »
czwartek, 21 lipca 2011
rwa kulszowa

Żeby nie było za fajnie i za lekko dopadła mnie rwa kulszowa. Ledwo ciągne nogi za tyłkiem popłakując pod nosem. Boli jak jasna ch...ra :(

Aż boje się co jeszcze mnie w tej ciąży czeka. Doświadczam po kolei wszystkie objawy "ciążowe" i nie wiem czy się cieszyc czy płakać.

Mam parcie na słodkie. Boże jak ja walczę z sobą, by nie sięgnąć po kolejnego wafelka. To jest jak narkotyk :-O a ja rosnę:

Maluszek fika jak szalony. Nie pamiętam, by Filip tak wariował w brzuchu. Jest to cudowne uczucie. Strasznie za tym tęskniłam.

 

Tydzień temu w czwartek miałam robione USG, ale maleństwo nie chciało pokazać co ma między nózkami, siedziało sobie twardo po turecku, więc płci nie potwierdziliśmy.

Wg internetu wygląda teraz tak :) niesamowite prawda????

Filipek natomiast zrobil się grzeczniejszy. Az boję się Go chwalic :) i liczę, że to się nie zmieni ! :)

18:17, szymanska25
Link Komentarze (31) »
czwartek, 14 lipca 2011
Jestem na półmetku

Sama w to nie mogę uwierzyć, ale jestem już w 20 tc. Jestem na półmetku !

Zdecydowanie odrzyłam. Po pierwsze poprawiła mi się cera. Już nie wyglądam jak młokos. Znów mam ładną cerę. I włosy błyszczą :D czuję się łasdniejsza. Po drugie ustapiły zaparcia. Jupiiii !!! Nigdy nie przypuszczałam, że tak mi one dokuczą. Teraz jest tak jak byc powinno. A po trzecie mam taki biust o jakim zawsze marzyłam :D Niech taki juz zostanie na zawsze !!! Przytyłam 4 kg od początku ciąży, a wydaje mi sie jakbym przybrala z 10. Czuje sie taka wielka. Pupe mam jak kaczy kuper :(

 

Dziś bylam na wizycie u ginekologa. Zrobił mi USG. Z Maluszkiem wszystko dobrze. Nie chciał tylko pokazać pupy. Twardo siedzial po turecku :) Musimy czekać na kolejne USG, by potwierdzic przypuszczenia lekarza ze szpitala, że to chłopiec. Chociaż ja juz myslę o nim jak o chłopcu. 

Wg dzisiejzego USG Maluszek waży 300g i ma ok 17 cm długości. Serduszko biło glośno, miarowo aż mi się pysk cieszył :) maleństwo rozwija sie prawidłowo. Jednak ja guzik widziałam na tym USG jakiś ten sprzęt mają nie pierwszej młodości i rozważam zrobienie USG 4D, ale poczekam na Miska. Jak tylko będziemy wiedzieli kiedy wraca zapisze nas na wspólną wizytę do prywatnej kliniki w Gdańsku :)

 

a to moje ostatnie fotki zrobione przez męża :

 

 

 

pozdrawiam :)

13:47, szymanska25
Link Komentarze (22) »
wtorek, 12 lipca 2011
lipcowo

Juz tydzień bez Miśka. Radzimy sobie z Filipkiem znakomicie. To juz duzy, mądry chłopczyk. Sam zasypia, domaga sie jedzenia, zabawy czy drzemki.

Rano dłużej leniuchujemy w pieleszach, potem razem scielimy łózko, robimy sniadanie. następnie zabawa, spacer. Wszystko tez zależy od pogody. Nie mamy por posiłków, snu.

Jak jest ciepło idziemy na plażę lub chlapiemy sie w basenie na ogrodzie. W deszczowe dni uciekamy na basen kryty lub bawimy się w domu. Filip jest miłosnikiem samochodów. Układa sobie je na dywanie, kładzie się kolo nich i jeździ :)

 

Mąż tęskni strasznie. Pisze co chwile sms-y, pyta czy Filip juz jadł, a czy spał. Dzwoni, by usłyszec nasz głos. Widzę, że źle znosi ta rozłąkę. 2 wspólne miesiące wychodzą. Nie może spokojnie pracować, tylko myślami jest cały czas z nami.

A dziś ma urodziny i jest sam, bez nas :( mówi, że to był smutny dzień :(

 

Ja natomiast rosna jak baba drożdzowa. Maluszek kopie intensywnie, bryka na calego a ja jestem wniebowzięta :D

 

 

22:10, szymanska25
Link Komentarze (14) »
czwartek, 07 lipca 2011
Gdzie to lato??????????????????????

Co z tą pogodą ???? Niby pelnia lata, a zimno i szaro jak w listopadzie :(

Spałabym cały dzień, ale moje dziecko mówi " O nie nie " i łapiąc mnie za ręke wyciąga z pieleszy. Dzis i tak był łaskawy, bo obudził sie o 7:30 :)

Ubrani z ciepłe bluzy i jeansy drepczemy po 2- 3 godziny aż nam dupska zmarzną.

 

Misiek od wczoraj w Holandii. Dzwoni i denerwuje mówiąc, że u niego ciepełko... Wstręciuch

 

Dopadłam sagę Barbary Rybałtowskiej i wsiąkłam. Ciagle mi brak czasu, bo obiad, bo spacer, bo zabawa, a najchetniej nie oderwałabym się od lektury. Dzis nawet Filip odmowił drzemki, więc kolejne moje chwile z książką przepadły.

 

A przed chwila weszłam na mojewypieki.blox.pl i o malo niew umarłam jak zobaczyłam czekoladowego sernika na zimno. Jak ja mam dziś zasnąć????

 

 

 

20:31, szymanska25
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 04 lipca 2011
wyjeżdza

Torba spakowana czeka

Lista zakupów do realizacji w pogotowiu

Mój smutek rośnie

Filip trzyma się tatowych spodni i nawet do wc idzie za nim

 

...

 

tak tata i mąż wyjeżdza

na miesiąc

bylismy razem 2 miesiące i było tak fajnie

 

smutno mi

13:59, szymanska25
Link Komentarze (14) »
niedziela, 03 lipca 2011
Duperelek się rozszalał :p

Juz jestem pewna

Duperelek się rozszalał. Fika od rana do nocy. Wczoraj po arbuzie dostał bzika :)

Ale to cudne :)

14:14, szymanska25
Link Komentarze (12) »
piątek, 01 lipca 2011
ciążowo

rosnę jak grzyby po deszczu :)

brzuch juz pokaźny, sterczący :)

już nie jest mi wygodnie podczas snu - lubie spac na brzuchu :(

musze koniecznie spezentować sobie poduszkę "ciążową" do spania

 

poza tym zauwazyłam, że pojawiły mi się na lewym udzie pajączki :/ :(

straszne to !!!

a pod kolanem wyszła zyła- początek zylaków????

żel juz zakupiony

wczoraj jak był upał stopy mi spuchły i wieczoram bolały :(

moczyłam nogi w zimnej wodzie a potem z godzinę leżalam z nogami "do góry"

 

no ale sa i duże plusy

cyc mi urósł :P

 

 

pozdrawiam z deszczowej i zimnej Mierzei Wislanej

18:02, szymanska25
Link Komentarze (12) »