RSS
wtorek, 27 lipca 2010
dostałam umowę

... dostałam, ale co z tego :(

na rok :(

najbardziej zabolało mnie jak usłyszałam od przełożonej, że walczyła o moją umowę, bo mam dziecko, bo jestem młoda, bo zapewne będę chciała jeszcze jedno, bo zwonienia, bo daleko mieszkam...

Przez 4 lata ani razu nie spóźniłam się do pracy, ba jestem godzinę wczesniej

Ręce mi opadły, odechcialo mi się pracować w tej "przyjaznej " kobiecie instytucji....

Smutno mi jak cholera :(((((((

07:10, szymanska25
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 26 lipca 2010
w tym tygodniu...

W tym tygodniu, a dokładnie w sobotę, kończy mi sie umowa. Czekam......

Podanie o przedłużenie /tak,tak mimo, ze pracuje tu 4 lata, musiałam złożyć podabnie o przedłużenie umowy/ złozyłam 5 lipca, cisza....

Cholera, to jest wnerwiające. Będą mnie trzymać zapewne do piątku w niepewności.

Niby wiem, że umowę dostanę, ale cholera ich wie.

Teraz powinnam już dostac na czas nieokreślony.

Nie wiedzą o ciąży. Powiem we wrześniu, no chyba, że brzuch mi wyskoczy.

Trochę stresiku mnie w tym tygodniu czeka...

 

06:52, szymanska25
Link Komentarze (4) »
piątek, 23 lipca 2010
mamy swoje miejsce na ziemi :))))

Dziś podpisałam akt notarialny i jestem ścicielką 17 arów ziemi budowlanej :)))))))))))))))

Ciesze się jak dziecko. Szampan w lodówce / no ja tylko popatrzę jak pija / , mąż pichci kolację, bedzie uczta :)

 

Teraz tylko ładny projekt domu i walczymy z pozwoleniami. Marzenia mi  sie spełniają :))))))))

19:59, szymanska25
Link Komentarze (10) »
wtorek, 20 lipca 2010
wpadam tylko na minutkę

... by pochwalić się synkiem...

Rośnie nam lobuziak :) negocjuje płaczem.... czasem zastanawiam się, gdzie podział sie mój grzeczny synus ? :)

ale też z każdym dniem jest sprytniejszy, fajniejszy :)

mamy juz 2 dolne jedynki :))))

 

staje przy czym się tylko da :) a my Go lapiemy w locie :)))

wędrowniczek z niego wielki, wszędzie zagląda i bez naszej pomocy zwiedza i poznaje mowe kąty

 

Mamusiu a kuku :))))

na ogrodzie jest najfajniej :)

 

a ja... zaczynam miec ciążowe dolegliwości... okropne mdłości, wilczy apetyt i głód, głód, głód... jak tak dlaej pójdzie bede jak szafa , ba cały kredens :(

dlaczego ja muszę tyć nawet od patrzenia na jedzenie??????

poza tym jestem wiecznie spiąca i zmeczona... przy Filipie trudno o 5 min relaksie.

 

 

Pozdrawiam

21:32, szymanska25
Link Komentarze (9) »
wtorek, 13 lipca 2010
żyję

... ale ciężko, bo upały koszmarne.Mimo, że plażę mam 20 min od domu, to idziemy na spacer dopiero po 18 , bo w dzień to istna patelnia. Podziwiam tych co dzielnie smażą się od 10 rano. Nawet o 18- jest duszno i nie ma czym oddychać.

No i  Filipek znów ma zapalenie oskrzeli :( taka spiekota a my zasmarczeni i zachrypieni jak w środku zimy :( oczywiście po antybiotyku już widac wielka poprawę, ale były dni, że mial 39,7 stopni gorączki a ja umierałam ze strachu.

 

Dojazdy z pracy w taki upal to istny koszmar. Do tego są każdego dnia mega korki. Padam na twarz. Autobus bez klimy, tlumy ludzi- większość to turyści i zatwardzenie na ulicy.... masakra!

 

 

Poza tym czuje się doskonale. Gdyby nie wynik bety i usg to sama nie uwierzyłabym, że jestem w ciąży. Zero mdłości, zapachów, itd. Poza tym piersi jak 2 flaczki a przy Filipie od razu mi urosły o 2 numery. Czuję się super i modle się by tak bylo nadal, bo w pracy nadal ciążę ukrywam. Czekam na umowę... zapewnie przetrzymają mnie do kńca lipca.

 

W ubiegły czwartek synuś skończył już 8 miesięcy. Pomyka na czworaka, wstaje dosłownie przy wszyskim i trzeba mieć oczy na okolo głowy. I wyszła nam wczoraj lewa dolna jedynka :) Doczelakiśmy sie 1 ząbka :))))) Mały jest boski. Taki mały spirytusik nam rośnie. Prócz rozbrajającego uśmiechu ma różki jak czort. Są dni, że "sprawdza" cierpliwość rodziców ")

W celu wybrykania jesteśmy prawie co 2 dzień na basenie. Filip uwielbia wodę i zabawa w basenie nie tylko Go wymęczy ale i przynosi duzo rodości. Dumnie siedzi w kole i wierci pupą jak kaczuszka. Mówię Wam jest niesamowity :)

 

Dziękuje, że pamietacie o mnie i zaglądacie yu. Ja również Was podczytuje ale już czasu i chęci brak na komentarze. Za co bardzo przepraszam :( Pozdrawiam serdecznie

 

 

 

 

21:23, szymanska25
Link Komentarze (8) »
czwartek, 01 lipca 2010
ciąża !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)))

a jednak :)

tak szybko sie udało :)

wynik bety 1127, czyli 4-6 tydz.

w głowie mi się kręci ze szczęścia :)

we wtorek wizyta u pani dr, ciekawe co powie na polipa.

Kochane tak się ciesze :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

17:30, szymanska25
Link Komentarze (27) »