RSS
środa, 29 lipca 2009
letnio i leniwie

Milczę, bo nie mam o czym pisać. Zrobiłam sie leniwa jak stary gruby kot. Głównie leżę i czytam. Robie tylko przerwy na pranie, obiad, czy sprzątanie. Mam wrażenie, ze z małym rosniemy każdego dnia. Wczoraj czułam go wyraznie w prawym boku brzucha. Kokosił się i wiercił. Dzis mamy już 25 tydzien ciąży :D Dzień porodu zbliża sie wielkimi krokami. Jeszcze 15 tyg. Boje sie diabelnie. Tłumacze sobie, ze nie ja pierwsza i nie ostatnia, że nasze babki rodziły w koszmarnych warunkach, ale mało mi to dodaje odwagi. Boje sie i juz ! Jestem panikara. Głaszcze to moje małe- wielkie szczęście po brzuchu i proszę by był dla swojej mamy łaskawy :)

 

Kochane życzę Wam miłych, ciepłych i leniwych dni :****

 

09:52, szymanska25
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 20 lipca 2009
to i owo

Pępowina okazała się 3 komorowa, ale echo serca mamy dopiero 26 sierpnia. Niestety NFZ - trzeba czekać :/ słyszelismy jednak serduszko sykna i jest wszystko w normie. Wierzę,ze echo serca tylko to potwierdzi. Ale moja toxoplazma sie odezwała. Okazało się, ze zaraziłam sie na poczatku ciąży. Wyladowałam juz u specjalisty, który dał mi popalić, ze jestem u niego dopiero teraz i przepisal antybiotyk. Z bólem serca go biore, bo bardzo wierzę, ze to tylko pomoze mnie i dziecku, bo od momentu gdy dowiedziałam sie , ze jestem w ciąży prócz witamin i kwasu niczego nie łykałam. Przeraża mnie duża dawka, ale czego sie nie robi dla zdrowia dziecka.

 

Poza tym maluszek w brzuchu rozrabia, foka, robi koziołki i rozpycha sie ile moze. A ja tylko głaskam sie po brzuchu i ciesze jak głupi do sera. Cudowne uczucie.

 

15:53, szymanska25
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 13 lipca 2009
Syn

W sobotę bylismy na usg. Maluch zdrowy, ruchliwy i juz waży 530 g. Bedziemy mieli syna :D Misiek marzył o córeczce, ale jesteśmy SZCZĘŚLIWI. Ja co prawda jajeczek nie widziałam mimo, że pan doktor, który robił nam usg pokazywał je nam 2 razy. Jednak okazało się, że najprawdopodobniej pępowina jest dwunaczyniowa i dzis jedziemy na 19:30 zrobic maluszkowi echo serca. za 3-4 tyg. mam powtórzyc usg, by sprawdzić czy 3 komora sie wykształciła. Jak widzicie u mnie nie może byc bez klopotów. jednak nie czytam niczego w internecie, bo znów będe buczała. Ciesze sie, że lekarz wykrył to juz w 22 tc i bedziemy to kontrolować. W piątek mam wizyte u mojej pani dr oraz usg "połówkowe". zobaczymy co ona powie.

Poza tym wczoraj mój kochany mąż miał urodziny. 30!!! upiekłam tort- może z wyglądu mało profesjonalny, ale za to w smaku..... pychota. Oto link z przepisem: http://mojewypieki.blox.pl/2009/01/Tort-Szwarcwaldzki-Black-Forest-Cake.html polecam :) Byli znajomi, był grill. Ja za rok. A ciągle mam wrażenie jakbym miała 20 lat, ba 17.

 

Kochane proszę Was o kciuki, by dziś sie na badaniu okazało, ze serduszko mojego synka jest zdrowe i z tą pępowina to rónież fałszywy alarm.

Pozdrawiam ciepło :*

09:14, szymanska25
Link Komentarze (13) »
wtorek, 07 lipca 2009
wielkie plażowanie

Od rana piekne słońce, ciepło. Idealna pogoda na plażę. Siostra wystroiła córeczkę w sukienusie, kapelusik, sandałki. wózek zapakowany po brzegi: koce, picie, ubranka na przebranie, wiadereczka, łopata jak dla chłopa. Ja mam przewieszony na ramieniu parasol, żebym za mocno sie nie spiekła i idziemy. Nie przez las, gdzie mamy blizej, bo z wózkiem nam ciężko, ale szosa do portu. dzielnie maszerujemy a zapach olejków do opalania za nami snuje się jeszcze z kilometr. z każdym krokiem bliżej plazy i więcej chmur na niebie. Idziemy szybciej, ale w kierunku plaży chyba tylko my, tłum bije w przeciwna strone. Na niebie ciemne chmury, słonka juz brak, ale my dzielne idziemy dalej. Nie doszłyśmy, bo z chmur zaczęlo kapać, grzmieć, a nawet błyskac. Więc i my nogi za pas i biegusiem do domu. Takie to miałyśmy dzis plażowanie :))))))))))))))))))))))))))))))))))

17:49, szymanska25
Link Komentarze (12) »
sobota, 04 lipca 2009
upał

Od poniedziałku zawitało upragnione lato. Żar z nieba, wręcz duchota. I wszystko byłoby cudownie gdybym świetnie ten upał znosiła, ale tak nie jest. Czuje się jak nadmuchana piłka plazowa. Jestem jak wielka foka. Na plażę iśc nie mogę, bo umrę, więc leżę na tarasie w cieniu parasola i mocze nogi w zimnej wodzie :) jak emerytka!

Ale lato jest po to, by było ciepło i slonecznie- nie marudzę :) wieczorem, gdy jest juz przyjemniej idziemy nad morze, spacerujemy, wpylamy lody i moczymy nasze nózki w morskiej wodzie. Podziwiam mojego Miśka, bo w taki upał ciężko fizycznie pracuje. Widzę jak jest strasznie zmęczony, często nie chce nawet obiadu. Nie mam serca mu mówić jak mi duszno i ciżko w taki upal.

 

Poza tym cudnie. Częrpie same plusy z wolnego. od paru lat mam urlop letni bezterminowy :)))))))))))))))) objadam sie owocami, leżę, łape promyki słonka, czytam, czytam i jeszcze raz czytam :) Żyć nie umierać.

Obudzila się we mnie w ciąży pasja pieczeniowa i co 2 dzień pieke ciasta z owocami, ciasteczna, drozdzóweczki- jak tak dalej pójdzie będziemy jak paczusie :)

Wizyta tydzień temu u mojej pani dr trwała dosłownie 10 min. Sprawdzila wyniki badań, uspokoiła i dla wiekszego spokoju kazała zrobić jeszcze jedno. Poza tym powiedziała, ze slicznie wygladam i zabroniła czytać fora internetowe dot ciążowych dolegliwości. Za tydz. 11 lipca mamy USG 3D więc licze, ze dowiemy się czy w brzuchu buszuje nam chłopiec czy dziewczynka. Misiek strasznie chce córeczke- zobaczymy :))))))))) 12 lipca ma urodziny , więc w prezencie dostanie płytke z usg :DDD oczywiście zartuje czeka nas impreza grillowo-urodzinowa. Bedzie okazja do spotkania się w fajnym gronie i pochichrania sie. zwłaszcza, ze tydzień temu dowiedzieliśmy się, ze jedni nasi znajomi tez zostana rodzicami- starali sie juz 2 lata :)

 

Kochane, zycze Wam pieknych, słonecznych i leniwych dni :***************

12:51, szymanska25
Link Komentarze (10) »