RSS
wtorek, 29 maja 2012
Ogrodniczka

W tym roku oszalałam.

Wzięło mnie na maxa i ryję w ogrodzie niemal każdego dnia.

To mnie relaksuje, ale i napawa radością.

Pomalowałam nawet ostatnio 3 stare kobiałki po truskawkach i zrobiłm z nich osłonki na kwiaty. Dumna jestem z nich i każdemu się chwalę :)

 

 

 

 

 

 

 

 

już nie mogę się doczekać mojego ogrodu i kwiatów na tarasie.

 

 

przy okazji chciałabym pokazać wam zaległe zdjęcia naszego domu :) są z tamtego tygodnia, dzis jest juz o wiele więcej zrobione.

 dziś dachówka jest juz na tej części dachu położona i okna sa wstawione :) rynny również są zamontowane

 

tak mamy biało już na piętrze. Zaczynam zapominac jak było starsznie, czarno i przytłaczająco

 

a było tak zanim mąż oczyścił ściany i połozył cekol

 

Te okropne czarne i osmolone sciany oraz krokwie dachowe to juz tylko przykra przeszłość. Teraz mamy slicznie i ciesze się przeogromnie!!!!

 

Zdjęcia niestety nie oddaja obrazu jak było strasznie i jak jest teraz pięknie :)

 

 

pozdrawiam

12:53, szymanska25
Link Komentarze (14) »
niedziela, 27 maja 2012
dzień mamy

Nie był to dzien niezwykły, ale i zwykły też nie. Dostałam piekna różę i buziaczki, obiad się sam ugotował i podał pod nos. tatuś nie poszedł na budowę, ale zabrał nas na spacer i lody.

Wieczorem relaksowalam się z maską na twarzy, z książką w ręku i winem (nie karmię juz piersią od 3 dni :(((((((   )

zasnełam o 23 jak aniołek :)

 

 

pozdrawiamy :)

11:53, szymanska25
Link Komentarze (8) »
czwartek, 24 maja 2012
Dobrze Zrobić Coś Swojego!!! Akcja Dobrowianki

Dziewczyny znalazłam na jednym z moich ulubionych blogów fajna akcję i chciałam Was zachęcic do udziału, bo wśród Was jest wiele Kobitek z wielką pasją i talentem :D

http://mojschabbychic.blogspot.com/2012/05/dobrze-zrobic-cos-swojego-akcja.html

 

mi pozostaje tylko trzymac za Was kciuki :)

 

pozdrawiam

21:30, szymanska25
Link Komentarze (1) »
środa, 23 maja 2012
czasu mi brak

... na wszystko

na sprzatanie

czytanie

internet

znajomych

 

ryje w ogrodzie

bawię się z dziecmi

a o 21 padam na twarz

 

więc przepraszam, że nie piszę, nie zaglądam, nie komentuję

ale pamiętam, myslę :)

 

pozdrawiam

23:52, szymanska25
Link Komentarze (8) »
piątek, 18 maja 2012
pół roku

Wczoraj Hubert skończył pół roku.

Jest radosnym i ciekawym życia bobaskiem. Całe 7900g szczęścia.

Wiecznie uśmiechniętym i grzecznym chłopcem :)

Rozwija się książkowo, uwielbia starszego brata.

 

Poniżej nasz Hubcio i jego pół roku życia

 

17 listopad 2011 i pierwsze chwile po 2 stronie brzuszka

 

grudzień - Hubcio ma 1 m-c

 

styczeń- 2 m-czny Hubercik

 

luty - Hubcio ma 3 m-ce

 

marzec i 4 m-c życia

 

kwiecień i 5 m-c

 

17 maj 2012 - Hubercik ma pół roczku

 

Kochamy Cię nasze Słoneczko

18:48, szymanska25
Link Komentarze (12) »
czwartek, 17 maja 2012
buuuuuuuuu

Mielismy mieć dziś szczepienie. Hubert zaległą 3 dawkę hexy, Filip na ospę.

No i doopa :(

Wczoraj wieczorem zaczęło się kichanie i prychanie. Noc była ciężka. zaraz idziemy do pediatry :(

Tylko sie pochlastac :(

08:46, szymanska25
Link Komentarze (5) »
sobota, 12 maja 2012
maj maj maj

Kocham maj. Za wszystko. Za pierwsze burze, upalne dni, soczystą zieleń, kwiaty - zwłaszcza bzy i konwalie.

Siedzimy na ogrodzie, łapiemy wit. D i cieszymy sie, ze mieszkamy na wsi.

Filip całe dnie buszuje w piaskownicy, lata na bosaka, podlewa kwiaty, pomaga mi w pieleniu (rwie wszystko jak popadnie). Hubcio fika w wózku, je i śpi. Nie ma dziecka :D

Ja mam czasem chwilke na przeczytanie 2 stron ksiązki bądz gazety.

 

Niech żyje wieś moi drodzy :)

 

 

pozdrawiamy :)

 

22:12, szymanska25
Link Komentarze (10) »
piątek, 04 maja 2012
lepiej

Hubert zdrowy, ale ciągle męcza Go biegunki. Robi jak noworodek- w każdą pieluchę :(

Pupa biedna, bo odparzona. Ale chłopak widac zdrów juz jak ryba, bo apetyt ma duzy, moje piersi juz nie wyrabaja, więc więcej dokarmiamy MM. Dałam mu nawet wczoraj pietke od chleba i molestował ją aż miło. Tylko mi troche smutno, że moje piersi idą w odstwke :p

Filip za to zrobił nam ogromna niespodzianke, bo on 2 dni pieknie woła na nocnik :D Pierwszy dzień była tylko 1 wpadka, dziś zero :D Pieluchę zakładam wyłącznie na noc i jak gdzies jedziemy autem. Za każdym razem bijemy brawo, chwalimy, więc i sam Filip dumny jak paw. A ja ufffffff doczekałam się, bo juz bałam się, że mój syn do 18 roku zycia bedzie robił w pieluche :p

 

Poza tym całe nasze życie to teraz dom. Mąz sam ambitnie ociepla dach, obniża sufity i cekoluje. Ja jak tylko Hubert spi ogarniam podwórko, sadzę kwiatki, seje warzywka.

 

Pozdrawiam majowo :D

20:07, szymanska25
Link Komentarze (11) »