RSS
czwartek, 17 kwietnia 2014
Świątecznie

 

W domu już świątecznie :)

 

 

Dekoracje w weekend ukręciłam, produkty na serniki i baby czekają, jutro tylko zakupy "mięsne". Okna pomyte, firanki pachnące, pościel w pralce.

Nie szalałam, ale pomalutku, każdego dnia coś i jestem usatysfakcjonowana :)

Od jutra zakotwiczę się w kuchni. Będzie malowanie jaj, pieczenie, pichcenie.

 

 

Kochani życzę Wam zdrowych i radosnych Świąt.

Słońca, rodzinnych spotkań, wytchnienia :)

 

pozdrawiam serdecznie

A.

17:06, szymanska25
Link Komentarze (7) »
czwartek, 10 kwietnia 2014
Zakichany kwiecień

Kwiecień przywitał nas wiosenną pogoda i gilami po kolana :(

Matko Boska jak te moje bąki są zakichane i zakasłane :(

Po tygodniowej walce domowymi sposobami poszłam dziś do pediatry, bo juz zwątpiłam. Katar leci strumieniem z nosa, kaszel okropny mokry i duszący. W nocy czasami zrywam się z łózka i gnam do chłopców, bo duszą się przeokropnie. Przeraża mnie to chyrlanie.

Jednego dnia 20 stopni, słońce i lekki wiaterek, drugiego zimnica i deszcz, kolejnego słonecznie ale z przeraźliwie zimnym wiatrem. Oszaleć idzie :/

Prócz katar i kaszlu chłopaki czuja się świetnie, energia ich rozpiera, ale jak tu wysłać Filipa do przedszkola???? Zaraził by innych :(

 

Mi za to zaatakowało zatoki i konam wręcz. Zatkany nos, ból, zatkane uszy i łzawienie. Wyglądam i czuje się strasznie. Mamy więc "wesoło" :(

Ale , ale damy radę :) przyroda budzi się do zycia, zielono sie robi z każdym dniem bardziej, zaczynają kwitnąć drzewa owocowe, ziemia inaczej pachnie : ) Każdego dnia staram się pogrzebac w ogordzie, sadzę coś ciągle, szczepie, rozsadzam. Niby nic takiego, a wracam do domu skonana :p

 

Zbliżają się święta, więc coś tworzę, ustawiam, przestawiam :) sprawia mi to ogromna radość i satysfakcję :)

 

Pozdrawiam Was i życze zdrówka

A.

 

17:04, szymanska25
Link Komentarze (5) »
wtorek, 01 kwietnia 2014
Jak zaczęcić dziecko do malowania ????

Filip mądry rezolutny i wesoły chłopiec. Prawie 5 latek. Pękam z dumy jak na niego patrze i ... załamuje ręce jak widzę Jego rysunki. Rysunki to dużo powiedziane. Bazgroły !!!!

Filip nie lubi i nie potrafi rysować. Jego prace są na poziomie 2 latka. Trzeba Go prosić by zechciał pokolorować. Zachęcałam, szantażowałam, przekupiałam NIC. Istna masakra. Już panikuję jak On nauczy się pisać , jak nie potrafi narysować koła??????

Gdy widzę prace Jego kolegów z przedszkola wyć mi się chce :(

Sa dni, że namawiam Go do malowania prawię na siłę. Proszę, obiecuje wycieczki, zabawki, cuda na kiju.... z marnym skutkiem :( Ciągle wydziwia, jęczy, wymyśla , cuduje, lata sikać jak kot z pęcherzem :( mam ochotę mu wlać, udusić !!!

 

Zapisałam Go na warsztaty plastyczne. Pani plastyczka wymysla różne zabawy- niby jest chętny i widzę że nawet sprawia mu to frajdę, ale w każdy wtorek pyta "muszę tam jechać????????"

 

Doradźcie jak rozbudzić w nim chęć do malowania, kolorowania, pisania????? On za rok od września idzie do szkoły, musi zacząć ćwiczyć rączkę ....

 

18:47, szymanska25
Link Komentarze (13) »