RSS
czwartek, 22 kwietnia 2010
Znów katar :////

Biedny mój Filipek. Tak sie znów męczy. Katar całkowicie zatyka mu nosek. Charczy i świszczy :(

Na łóżeczku już wisi czosnek- zdaniem babć rewelacyjnie pomaga, maść majerankowa w ciągłym użytku, tylko fridę nie stosuje, bo Mały na jej widok dostaje spazmów. Dzis w nocy walczylismy z noskiem co 2 godz. Filipek własnie odsypia. Biedny mój synuś.

Wierzę, że to nie alergia tylko zwykłe przeziębienie. Moja siostrzenica ma alergie i już byli z nia na pogotowiu, bo dusiła sie jednej nocy. Był i zastrzyk i inhalator  :( straszne to a Majcia ma dopiero 2 latka ....

 

Poniżej mój brzdąc jeszcze całkiem zdrowy i radosny :)

 

15:58, szymanska25
Link Komentarze (19) »
piątek, 16 kwietnia 2010
sąd :/

Wyobraźcie sobie, że mój były szef / tak tak ten beznadziejny tyran/ wezwał mnie w charakterze świadka do sądu. Wyleciał z tej firmy za przekręty finansowe . Firma go pozwała, a on firmę !!!!

13 kwietnia o 10 odbyła sie sprawa. Byłam posrana, bo po raz pierwszy zeznawałam w sądzie. Pani sędzia młodziutka i bardzo miła. Mój były szef po moim zeznaniu załamany....

Myślałam, że nigdy nie zobacze więcej tej gęby... wróciły wszystkie okropne wspomnienia. Co za bydle :/

Miał ten swój bezczelny, fałszywy uśmieszek na ustach. Miałam ochotę powiedziec mu jaki z niego frędzel. Mówiłam prawdę, opowiadałam jaki z niego był pracodawca, jak "szanował" pracowników. Patrzył na mnie tymi oczyskami, że az paliło mnie w boku. Co za cham !

Wiecie co chamska nie jestem, ale dobrze mu tak! i mam nadzieje, że dostanie za swoje. Powinien "zapłacić" za to jak nas traktował.

21:10, szymanska25
Link Komentarze (16) »
środa, 14 kwietnia 2010
dół wielki i bez dna :(((((((((((((((((((((((

Chodze i ryczę...

wszystko jest do dupy........

z ziemią źle........

z pracą źle.............

jak ktoś ma pecha to na maxa...............

 

umowę mam do końca lipca a potem albo powrót do pracy albo zwolnienie. jak wrócę to tez nie wiem czy mi przedłużą :/ nie mam serca zostawiać Filipka na 13 godzin raz z mamą raz z siostrą. Chcę na wychowawczy, ale to na 100% = zwolnienie.

 

dzis byliśmy w banku i znów kop w dupe........... nasza zdolnośc kredytowa śmieszna, bo mój chłop na na umowie śmieszną kwotę a ja mam umowę na czas określony. nasz wkład własny malo istotny..... mówię Wam jak pech to pech

co za cholera :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

 

ja wiem, że inni maja wieksze zmartwienia, wiem ............. ale mój dzis mnie przygniótł i dusi

20:54, szymanska25
Link Komentarze (19) »
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Pech przez wielkie P

Pecha mamy z ta ziemią od samego początku. Najpierw brak planu zagospodarowania, potem zmiany do projektu, które trwały w nieskończoność a teraz .... okazało sie, że w księgach wieczystych dot. ziemi w nazwisku babci jest bląd. Zamiast "o" jest "a" i ... znów stoimy. Konieczna sprawa cywilna o ustalenie tożsamości. Nie mam juz słów, nerwów. Cholera jasna.... :((( Pewnie to znów potrwa :/

Poza tym jak Wy wszyscy jestem w szoku po 10. 04.2010. Co za tragedia... , żal, ból, rozpacz rodziny, bliskich... szok szok szok. W czwartek byłam na pogrzebie znajomego 55 lat. Zmarł na raka. 3 tyg po zdiagnozowaniu, a teraz ta katastrofa. Boże .... dlaczego na to pozwalasz???

 

I jak tu pisac o Filipku, rozkosznym bobasku, jego rechoczącej buziulce ??? Tam łzy , tu radość. Az się boje cieszyć moim szczęściem.

 

 

15:06, szymanska25
Link Komentarze (10) »
piątek, 02 kwietnia 2010
Życzenia świąteczne

Kochane niech te święta będą dla Was pełne słońca i uśmiechu oraz radosnych spotkań przy wielkanocnym stole.

10:07, szymanska25
Link Komentarze (4) »