RSS
sobota, 31 marca 2012
dzieje się dzieje

Ostatnio doba jest za krótka. A to dlatego, ze po zimie ruszyliśmy z budową. Mąz od rana do wieczora działa w naszym domku. Az serce się raduje :) W piatek przyjechala ekipa i zalała nam posadzki. Teraz schna- jutro będe juz mogła po nich chodzic. Ja odwiedzilam bank i rozliczyłam się z pierwszej transzy kredytu i złozyłam wniosek o drugą. Teraz tylko czekamy na przelew :)

 

W poniedziałek zaczynamy walczyc z kanalizą. We wtorek mamy montaz drzwi zewnętrznych :D Jak tylko bank przleje nam kasę kupujemy dachówkę i ocieplamy dach. Cieszymy się jak dzieci :D

 

Wieczorem jak chłopcy zasną siedzimy w sieci i szukamy kominków, kafli, i innych cudów do naszego domu. Rozmarzamy się, planujemy.

 

I tak nam mija dzień za dniem. Chłopcy rosną. Filipek rozgadał sie na całego (zapisałam Go do przedszkola od wrzesnia ) a Hubcio jest tak słodki i rozkoszny, że bym Go zjadła w całości.

 

 

21:26, szymanska25
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 12 marca 2012
po weekendzie

Właśnie zadzwonił tatuś/mąż, ze prawdopodobnie jutro wraca do domu :D nie muszę chyba pisać jaki mam uśmiech. Całe szczęście mam uszy :)

Weekend minął nie wiem kiedy. Była siostra ze swoimi dziećmi, więc w domu szał, wrzask, pisk, krzyk. jednym słowem szaleństwo. Jak ich dziś mama odwiozła, to mi przez godzinę piszczało w uszach. Błoga cisza :D Jeden plus taki, ze moje borsuki padły przed 19 :D

Wieczorami ( w weekend) jak nigdy siedziałam przed TV, bo leciały fajne filmy. Nawet zła byłam, bo oczywiście rownocześnie leciały dwa fajne i nie mogłam się zdecydować, a nagrywać nie mogę :(

 

Do końca miesiąca mamy mase spraw do załatwienia, więc całe szczęscie J wraca, bo ja bez samochodu uziemiona w domu. Musimy rozliczyć się z pierwszej transzy kredytu. Koniecznie podłączyć się do kanalizy. Do tej porymróz nam nie pozwalał, a teraz na ogrodzie mam jezioro, więc boje się, że z kopaniem tez będzie kiepsko. Poza tym trzeba kupic drzwi zewnetrzne 2 sztuki... chcę drewniane. No i piec CO. Ja w tym temacie zielona, więc dziekuję Bogu, że mąz wraca :) On oczytany, osłuchany a ja ???? piec jak piec...

 

Chłopcy rosną, odpukać są zdrowi, ale Hubcio od m-ca nie może sam zrobic kupki. Czekam do 5 dni, bo wiem, ze taki bobas moze nawet do tygodnia nie robić, ale jak widze, ze już mu źle podaję czopka glicerynowego. Pediatra kazała podawac tylko wode przegotowana, ale ani woda, ani herbatki poprawiające trawienie, ani masaże nie pomagają. Robiałam też okłady i kapiele ciepłe. Nic nie pomaga. Zaczynam się martwić, bo widze, jak Hubcio strasznie się meczy. Jest na samej piersi, ja nie jem potraw ciężkostrawnych. Z Filipkiem nie miałam takiego problemu. Może Wy mi cos doradzicie.....

 

20:40, szymanska25
Link Komentarze (26) »
poniedziałek, 05 marca 2012
Nowa pasja

Od momentu rozpoczęcia  budowy w głowie projektuje, planuje, mebluje, maluje, ustawiam ect. Rozmarzam się jak bedzie wygladać moja kuchnia, sypialnia, salon. Rozmyslam gdzie posadze róże, gdzie postawię donice z lawendą, gdzie będą rosły powojniki.

 

Wędruje po necie szukając pomysłów, inspiracji i zakochałam się w bieli. Shabby chic, ventage, czy skandynawski styl jak zwał to tak zwał, ale to jest to co zawładnęło moje serce. Piekne, z duszą wnętrza, biel ... już nie moge się doczekać kiedy zacznę kupować farby, meble, zegar czy choćby filiżanki.

 

Wciągnęły mnie blogi kobiet, które mają tak klimatyczne mieszanka, taki talent i romantyczne dusze, że wpadłam jak śliwka w kompot i zapragnęłam miec tak samo.

 

Juz oczami wyobraźni widzę moja śliczna, białą kuchnię pełną ziół, gdzie rano będę wypijać kawę. Mój salon z kominkiem, gdzie wieczorem z książką będę odpoczywać. Pokoje chłopców, z których bedzie dobiegał smiech, krzyki czy za pare lat dzika muzyka :p

Nie moge się doczekać chwili, gdy w letnia noc usiądę z kubkiem gorącej herbaty na tarasie i będe wsłuchiwac się w cykady.

 

No to się rozmarzyłam :)

 

Mmmmmmmmmmmm cale szczęscie za marzenia się nie płaci, bo byłabym bankrutem :)

20:26, szymanska25
Link Komentarze (14) »