RSS
wtorek, 30 listopada 2010
proszę o kciuki

Jutro mam pierwszą wizytę u psychiatry

Boje się

Nie sądziłam, ze będę potrzebować takiej pomocy

Jezu, prawie mam sraczke ze strachu :(

Trzymajcie kciuki za mnie

 

16:47, szymanska25
Link Komentarze (15) »
wtorek, 23 listopada 2010
dół

Dopadł mnie dół, deprecha

Gdyby nie Filip nie wstałabym z łóżka

Popłakuję częściej, ciągle myslę, obwiniam się

Chyba dopiero dociera do mnie co sie stało

 

Chyba potrzebuje pomocy

Nie radzę sobie :(

21:57, szymanska25
Link Komentarze (12) »
sobota, 13 listopada 2010
siedze i dumam

Siedzę i dumam az mi dym uszami idzie.

Szukam prezentów ... pod choinkę. mam opcję kupna przez allegro, bom uziemiona. misiek wróci w połowie grudnia- to juz za późno za lataniem za upominkami. Wiem z doświadczenia. Juz nauczyłam sie, że nie ma co szukac na ostatnia chwilę, bo wówczas te prezenty sa takie psie :((((

U nas każdego roku każdy kupuje 1 osobie. Np. ja mężowi a on mi, tata mamie a ona jemu itd.

Ale mamy z mężem chrzesniaków, dzieci rodzeństwa, no i nasze - razem 8 dzieci od 1 roku do 14 lat. Niby wszystkiego ful, a ja mam problem. Kupiłam gry dla trójki - spadające małpki, ale co najstarszemu??? dodam, że nie chce zbankrutowac- to mają być skromne upominki.

A najwięcej dumam i kombinuje nad prezentem dla męża. Mam juz 2 : portfel i trymer. Myślałam jeszcze o podgrzewaczu pod kubek taki na USB do komputera- troche zabawny ale i pożyteczny, o statywie pod aparat- ale cholera jaki????, jakies koszuli - może dla odmiany flanelowej, rety Boskie ... zapachy, swetry, czapki, szaliki, kosmetyki, skarbonka, teleskop kupiłam w latach poprzednich, więc odpada. Za ksiązkami nie przepada a szkoda :(

Może macie jakieś pomysły??????????? i oświecicie mnie ?????

 

No czuje juz mały klimacik świateczny przez te prezenty :) poza tym nadchniona blogiem, o którym wspominałam wczesniej z szydełkiem walczę- może jakas gwiazdka mi wyjdzie :)

 

dobrej nocy :*

23:41, szymanska25
Link Komentarze (18) »
czwartek, 11 listopada 2010
dwie nocki w plecy

Mam dwie nocki w plecy i to nie przez Filipka, ale przez bloga o tego :

http://mygreencanoe.blogspot.com/

dostałam link od koleżanki i wpadłam jak śliwka w kompot. Jestem zachwycona, szczerze zazdroszcze talentu i tego czegos. Dom owej blogowiczki mnie zachwycił, zaczarował i oczarował. Talent, którego ja niestety nie mam, ten smak i gust.... no brak mi słow. Salon i jadalnia.... marze o takich. A umiejętnośc robienia COŚ z NICZEGO... chyle czoła jednym slowem. Jak znajdziecie czas i ochote to polecam.

Ja juz zabrałam się do pracy. Upletłam 2 wianki i jetem z siebie dumna na maxa. Teraz mysle o robutce gwiazdek na szydełku na okno /wypatrzony oczywiście wystrój na blogu o tu :) http://mygreencanoe.blogspot.com/2009/01/i-po-witach.html /. A co od czegos trzeba zacząć- ja zaczynam od dobrych chęci :D

 

Pozdrawiam serdecznie w ten zachmurzony, mglisty i wilgotny dzeń :)

13:14, szymanska25
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 08 listopada 2010
ROK

Rok temu od 11 byłam w szpitalu i wiłam się jak wąz w bólach.

Oo 3 rano do 19:30 starałam się urodzic mojego synka siłami natury. Niestety...

O 19:30 przyszedł na swiat mój Filipek przez cesarskie cięcie.

To chyba najszczęśliwsza chwila w moim zyciu.

 

Był taki malutki, bezbronny...

Rok minął nawet nie wiem kiedy. Ale przez ten  czas moje dziecko bardzo sie zmieniło, tak wiele sie nauczyło. To juz mały człowiek.  Z każdym dniem jest bardziej samodzielny, sprytniejszy.

Ma swoje przyzwyczajenia, humorki.

Uwielbia ksiązeczki i piłki. Reszta zabawek mogłaby nie istnieć.

 

Od paru tygodni stał się mamy cyckiem. Tuli sie tak mocno, chodzi za mną jak cień. Cieszy mnie to ogromnie (choc i czasami meczy), ale wiem, ze przyjdzie taki dzień, że będzie tylko tata, więc korzystam ile mogę :)

 

A oto moja największa miłość - MÓJ SYN.

 

Kocham Cie Filipku, rośnij mamusi zdrowy i badż szczęsliwy :*****

Tu mam 1 dzień :)

 

Tu pół roku :)

 

 

a tu rok :)

 

a tu z mamą na imprezie urodzinowej :)

11:39, szymanska25
Link Komentarze (11) »
sobota, 06 listopada 2010
przyjęcie urodzinowe

Choc roczek Filipek konczy w poniedzialek impreza odbyła sie juz w czwartek a to dlatego, że niespodziewanie na 3 dni wpadl do domu tatus. Miał przyjechac teraz w weekend,ale plany sie jak zwykle zmieniły. Z niedzieli imprezę przenieslismy na czwrtek.

Torta sama piekłam i musze sie tu pochwalic był przepyszny - gorzej z wyglądem, bo tu niestety uzdolnień nie posiadam. Najważniejsze jednak, że każdy zajadał sie nim az miło. Prosili nawet o dokladke, nawet moja teściowa- wiecznie na diecie i wybredna.

Dużej wyżerki nie szykowałam, bo goście zaproszeni byli na 16. Były udka i leczo na ciepło. Potem 3 salatki i ciasto.

 

Powiem szczerze, ze przezywałam strasznie, bo to pierwsze urodzinki. Filip był na początku troche wystraszony, tylu gości (15 osób w tym dzieci), ale potem szalał że aż miło :)

 

W piatek byli znajomi ze swoimi bablami, ale juz nie było mojego lubego :(

Najważniejsze, że sie udało.

 

Nie mogę uwieżyc, że moje dziecko kończy juz rok. Rety kiedy to minęło????????????????

20:09, szymanska25
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 01 listopada 2010
ciężko mi dziś

Od rana chlipię pod nosem

Na cmentarzu wylam juz jak bóbr

Boże dlaczego to tak boli ?????????????? :((((((((((

 

Śpij mój Aniołeczku (*)

 

 

22:25, szymanska25
Link Komentarze (13) »