RSS
niedziela, 15 stycznia 2012
Mamo sied

Mamo sied (śnieg), sied i juz od 9 rano Filip dzielnie pomagał w odśnieżaniu ogrodu a potem dziadek w nagrodę zabrał Go na sanki. Filip był przeszczęśliwy. Wrócił do domu po 2 godzinach z czerwonym nosem i polikami :)

 

 

 

dzieci zdecydowanie lubią zimę :)

więc ubieram moje baki i idziemy jeszcze nacieszyć się sniegiem :D

13:42, szymanska25
Link Komentarze (18) »
sobota, 14 stycznia 2012
kap kap płyna łzy

Mąz po 2,5 miesięcznym pobycie w domu dzis nas opuścił. Bardzo przezyłam jego wyjazd :(

Jest mi bardzo dziś ciężko :(

Połykałam łzy gdy żegnał się z chłopcami. Z 3 razy sie cofał, by uściskać Filipka.

Straszne są te rozłąki :(

19:59, szymanska25
Link Komentarze (6) »
czwartek, 12 stycznia 2012
połowa stycznia...

Połowa stycznia za parę dni, a ja w tym roku nie popełniłam żadnego wpisu. Ot co i weny brak, i czasu. Pogoda za oknem pod psem. Niby ciepło, ale deszcz wali po oknie, wiatr dmucha, szaro, brzydko. Nie lubię takiej pogody. Myślałam, ze nigdy tego nie powiem, ale marzę juz o białym sniegu i odrobinie mrozu.

Dzieciaki rosną ale i organizuja mi cały dzień. Latam od jednego do drugiego. Jak nie kupka, to jeść. To zabawa z Filipem, to guganie z Hubciem. Hubercik od 20 grudnia ślicznie sie do nas usmiecha pełna paszczą, zdarza się, że i piszczy z radości. Macha przy tym kończynami i aż cały się trzęsie, jakby chciał pobiec :D Rośnie mi za szybko, dzis kończy 8  tygodni.

Filipek mówi z każdym dniem coraz więcej słów, więc co za tym idzie pyta o więcej i ogólnie buzia mu sie nie zamyka. Obecnie na tapecie jest pytanie: "mamo a co to??????" i jak odpowiadam mówi "achaaaaa" :p Bawi mnie tym bardzo. Taki mój mały mądrala :)

Nadal jest troskliwym braciszkiem. Całuje i głaszcze Huberta. Czasami az za mocno i za często.

 

A ja ... a ja mimo, ze szczęsliwa, to tez zmęczona. Ale wygospodarowałam sobie nawet czas na ksiązkę. W tym roku przeczytalam juz dwie :) jak dla mnie sukces :)

 

a to moje pociechy :)

 

 

 

16:14, szymanska25
Link Komentarze (11) »